
Witam. Jestem Kamil a dla znajomych Wisnia. Wędkowaniem zaraził mnie mój Tata kiedy byłem jeszcze małym chłopcem, pamiętam jak w srodku nocy wymykał sie po cichu z domu aby pojechac na ryby, zaczynałem chyba tak jak każdy z jedna wedką małym haczykiem i spławikiem i przez pewien czas tak łowiłem. Później jednak łowienie płotek i karasi pozostawiało mały niedosyt dlatego postanowiłem przestawić sie na karpie. No i sie zaczeło, szaleństwo karpiowe, pół wypłaty w sklepie wędkarskim, połowe wolnego czasu spedzone nad woda, wymiana doswiadczeń, metod, systemów, nic tak nie cieszy jak kilkunasto kilogramowa ryba na wędce ;)
13.02.1991r
Witam. Nazywam się Kamil. Wędkarstwem zaraził mnie mój brat Daniel. Pamiętam jak pewnego dnia zabrał mnie z Wiśnią na pierwsze ryby ...
Od tego czasu popadłem w wir wędkarstwa;) Choć wędkowaniem interesuje się od niedawna, to mogę szczerze zapewnić was wszystkich, że jest to coś wspaniałego.
25.12.1989r

Witam :)jestem Rafał dla znajomych ,,ZETKA''.Wedkowaniem zaraził mnie moj ojciec gdy byłem mały.A wedkarstwem karpiowym zacząłem sie na poważnie zajmować w 2010 r.podpatrujac kolegów nad woda ,którzy juz sie tym zajmowali od dłuższego czasu. I tak się zaczęła moja przygoda z KARPIOWANIEM :)Głównie czas spędzam na stawach PZW w Zabrzu Makoszowach takich jak:
STRZELNICA nr.726
PŁYTY nr.735
Pozdrawiam wszystkich KARPIARZY :) do zobaczenia nad woda.
25.05.1988r
Cześć, nazywam się Daniel. Pierwszy raz łowiłem kilkanaście lat temu z wujkiem nad Narwią. Już wtedy wiedziałem, że wędkarstwo to coś wspaniałego, ale niestety to co piękne szybko się kończy i tak nadszedł koniec wakacji. Wróciłem do Zabrza, gdzie niestety nie miałem kogoś kto by mnie pociągnął ze sobą w stronę wędkowania. Mój tata nie wędkuje, nie było też żadnego wujka na Śląsku żeby mógł mnie zabierać nad wodę. Tak o to czekałem, aż nadejdą kolejne wakacje, by znów móc pojechać na wieś do babci i wybrać się na kolejną zasiadkę z wujkiem. Minęło kilka lat, poznałem Wiśnie i jego tatę- zapalonych wędkarzy. Zaopatrzyli mnie w pierwszy sprzęt, wyrobiłem sobie kartę wędkarską i tak zaczęła się na dobre moja przygoda z wędkarstwem, która trwa do dziś.
20.10.1988r

Cześć. Nazywam się Łukasz, wędkarstwem zaraził mnie mój Tata w 2013r. Pamiętam jak pierwszy raz pojechaliśmy z Danielem na Pławki na nockę. Bez sprzętu i doświadczenia, pół nocki w samochodzie ale i tak było warto. Zaraziłem się na dobre i tak moja przygoda z wędkarstwem trwa do dziś.
25.02.1990r
Witam. moja przygoda zaczęła się gdy obfitość wód w naszym rejonie była naprawdę spora. Nie pamiętam kto mnie wkręcił.......chyba samo przyszło i zostało. W tamtych czasach nikt nie słyszał o metodzie gruntowej, pomyśleć o złowieniu ryby gdy przynęta leży dwa cm od haka? Nie do pomyślenia. A dziś na tym polega wędkarstwo gruntowe. Największą radością jest to, jak po wyjęciu kilku kilogramowego karpia ląduje bezpiecznie do swego środowiska. Tym samym dajemy sobie ponownie szansę doświadczenia radości tej samej sztuki. Pozdrawiam Piotr.
24.03.1972r
Witam jestem Kamil dla znajomych Misiek. Wędkarstwem zaraził mnie mój Tata jak miałem 7 lat. Od tamtego czasu wędkowanie jest 3 miłością mojego życia :):) Wędkarstwo to coś co uzależnia. Podpatrując kolegów i innych wędkarzy nadal się uczę i z chęcią przyjmuje wszystkie rady i porady. Karpiarstwem interesuje się od około roku wiec jestem świeżakiem.
28.07.1988r